czwartek, września 03, 2015

Czy mądre dziewczyny faktycznie dostają więcej ?


Dzisiaj coś, co kupiłam już jakiś czas temu. Z czystej ciekawości. Za dobrą cenę - tak, żeby w razie 'w' nie żałować wydanych pieniędzy. 

Kosmetyk, który dzisiaj biorę pod lupę, to podkład matujący Smart Girls Get More. 
Ale może, najpierw trochę o tej firmie. Twórcą marki są trzy dziewczyny, przyjaciółki z Polski i Chorwacji. Kosmetyki, które produkują są tanie, ale to nie znaczy że są złe. Dziewczyny pracowały dla wielu międzynarodowych firm kosmetycznych i postanowiły otworzyć własny biznes. Wszystkie kosmetyki produkowane są w Polsce.


Cena: ok. 9 zł / 30 ml  ( nie pamiętam już czy był na promocji czy nie, bo kupiłam go dość dawno, ale jeśli nie był to kosztuje w granicach 10-14 zł
Dostępność: widziałam go tylko w Naturze
Skład:  
szkodliwe -  wyrządza więcej szkód niż pomaga,  o pozytywnym działaniu - pozytywne dla każdego typu skóry, nieszkodliwe - nie dla każdego typu skóry i powinien być stosowany w odpowiednich ilościach/neutralne
- woda     
 - ditlenek tytanu: filtr UV, który chroni naszą skórę przed szkodliwym wpływem promieniowania słonecznego
- gliceryna - substancja nawilżająca, ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, ułatwia przedostawanie się innych substancji w głąb  skóry
- mineral oil - nic innego jak parafina, nie wchłania się w skórę, zatyka pory
- mieszanina alkoholu cetylowego i stearylowego -  emolient tłusty, w stanie czystym może powodować powstawanie zaskórników
- isopropyl myristate - emolient suchy, w stanie czystym powoduje zaskórniki, w kosmetykach do pielęgnacji tworzy warstwę, która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody
- dimethicone (związek krzemu) - emolient suchy, nie powoduje powstawania zaskórników, tworzy warstwę która chroni skórę przed nadmierną utratą wody
- glikol propelynowy - substancja nawilżająca skórę, ułatwia przedostawanie się innych substancji w głąb skóry 
- talk - zabezpiecza skórę przed podrażnieniem, jest często używany w kosmetykach dla dzieci, używany jako substancja matująca 
- phenoxyethanol - substancja konserwująca, uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów
- methylparaben - substancja konserwująca, uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów 
- propylparaben - substancja konserwująca uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów 
- disodium edta - zwiększa trwałość kosmetyku, zapobiega zmianom barwy oraz konsystencji
- tocopheryl acetate ( octan tokoferylu ) - substancja o działaniu przeciw utleniającym,  hamuje procesy starzenia się skóry 
- BHT - zapobiega lub ogranicza szybkość  zachodzenia procesu utleniania lipidów zawartych w kosmetyku, zapewnia trwałość produktu 
- wodorotlenek sodu - regulator ph
- isohexadecane -  emolient suchy, może sprzyjać powstawaniu zaskórników 

Podsumowując skład nie jest najgorszy, ale mogłoby być o wiele lepiej. Podejrzewam, że gdybym używała tego podkładu przez dłuższy czas, miałabym poważny problem ze skórą.  
Moja opinia:
Szczerze, nie kupiłabym go drugi raz. Ale to raczej ze względu na skład, niż na to jak wygląda na skórze. Nakłada się go bardzo wygodnie, dlatego:
Po kilku użyciach, porównałabym go bardziej do kremu BB. Utrzymuje się podobnie, równoważy koloryt skóry, natomiast krycie ma bardzo słabe. Osoby, które mają skórę trądzikową, skłonną do wyprysków miałyby z nim problem. Jest lekki i fajnie się wchłania. Na skórze wygląda ok. Gorzej ze składem, który mnie odepchnął od tego podkładu. 

Znacie ich kosmetyki ? 
Czy tylko ja nigdy nie słyszałam o tej marce ? 


10 komentarzy :

  1. Pierwszy raz słyszę o tej marce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz slyszę, ale nie wyprobuję tego produktu przez parafinę :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też parafina od niego odepchnęła i pewnie nie będę go zbyt często używać. Jedynie 'awaryjne' sytuacje

      Usuń
  3. Podejrzewam że inne podkłady mają podobne składy :D Jak chcemy dobrych składów to są minerały :) A z tej marki mam konturówki do ust i bardzo je lubię

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam szafę tej firmy w Naturze, ale jakoś nic mnie nie zaciekawiło.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy produkt, nigdy nie słyszałam o takiej marce. Może przetestuję..Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award, więcej szczegółów znajdziesz u mnie na blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym produkcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. kiedyś zastanawiałam się nad jego zakupem ale niestety nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.